Blog

Strona internetowa – o czym trzeba pamiętać

Należę do najgorszego rodzaju klientów – ciężko jest mi cokolwiek sprzedać i nabrać na popularne sztuczki. Niewiele jest stron internetowych, które sprawiają, że nie przewracam oczami i nie uznaję korzystania z nich za zło konieczne. Do tego drażnią mnie porady typu “5 tricków, które przyciągną klientów na twoją stronę”. Chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że na większość ludzi te rzeczy naprawdę działają. Dlatego w tym wpisie nie podzielę się żadnym magicznym sposobem na zwiększenie wejść i sprzedaży. Za to podpowiem, na co warto zwrócić uwagę, gdy chcesz ulepszyć swoją stronę internetową.

Estetyka strony internetowej

Nie chodzi wcale o to, że strona internetowa powinna być biała i minimalistyczna. Nie w każdej branży się to sprawdzi, nie każdemu taki styl pasuje i nie każdemu się podoba. Wszyscy za to docenią porządek, spójne elementy, poprawnie napisane zdania, odpowiednią czcionkę (rozmiar, czytelność, kolor dostosowany do tła), brak denerwujących reklam, dobrze skrojony szablon i wykadrowane zdjęcia.

Jaskrawe kolory, treść wystająca poza szablon, zdania niemożliwe do odczytania, milion wyskakujących okienek, reklamy poupychane wszędzie, gdzie się tylko da powodują, że większość osób poddaje się i wyłącza stronę, zanim zdąży Was poznać. Pierwsze wrażenie działa także w wirtualnym świecie.

Czas ładowania się strony internetowej

Strona, która ładuje się zbyt długo nie tylko zostanie wyłączona, ale nigdy nie wypozycjonuje się wysoko w wyszukiwarce Google. A to dlatego, że nie spełnia ona swojej funkcji. Przyjmuje się, że strona nie powinna ładować się dłużej niż 5 sekund (a dla urządzeń mobilnych nawet o połowę krócej), warto jednak dążyć, aby trwało to jeszcze mniej. Tutaj jednym z przydatnych narzędzi jest PageSpeed Insights.

Wersja mobilna

Coraz większą uwagę przykłada się do tego, jak wygląda strona w wersji mobilnej. Ma to związek z tym, że coraz więcej osób korzysta z urządzeń mobilnych do przeglądania sieci. Odpowiadają za to media społecznościowe, ale też fakt, że dostęp do internetu można mieć teraz niemalże wszędzie.

Najczęściej spotykanym rozwiązaniem jest stworzenie wersji responsywnej strony, a więc dostosowanej do wielkości ekranu. Obecnie jest to niemal wymóg SEO i Google. Główna trudność polega przede wszystkim na wybraniu odpowiedniego szablonu – czasami elementy klikalne mogą być umieszczone zbyt blisko siebie, a to sprawia, że korzystanie ze strony jest mało komfortowe.

Przystępna treść

Bardzo często potencjalny klient nie ma pojęcia o branży, w której działacie, ale potrzebuje skorzystać z Waszych usług. Dlatego to, co czyta (opis firmy, produktu, usługi, blog) powinno dać mu jak najwięcej przydatnych informacji, ale jednocześnie być napisane przystępnym językiem. Klient musi wiedzieć, co kupuje i na jakich warunkach, a także mieć poczucie, że dostanie dokładnie tego, czego oczekuje. To, co dla Was jest oczywiste, nie musi być takie dla osób postronnych.

Weszłam kiedyś na stronę internetową pewnej firmy. Już na powitanie poproszono mnie o wybranie okienka, którego opis najbardziej odpowiadał celowi mojej wizyty. W opisie tym był użyty tak skomplikowany branżowy język, że po kilku minutach sama już nie wiedziałam, po co przyszłam, poczułam się głupio i wyłączyłam stronę. Nikt nie odniósł korzyści.

Jasny komunikat

Chodzi mi o jasny komunikat dotyczący tego, o czym jest dana strona internetowa. Już na pierwszy rzut oka użytkownik powinien wiedzieć (a przynajmniej podejrzewać), jakiej branży (lub konkretnej firmy) ona dotyczy, czy jest to tylko wizytówka, sklep internetowy, a może blog oraz intuicyjnie wyczuć, czy znajdzie na niej to, czego szuka. Niestety, nie każdy chce poświęcać czas na domyślanie się, błądzenie i szukanie.

Przejrzysta nawigacja

Bardziej od wyskakujących okienek denerwuje mnie to, gdy nie mogę na danej stronie znaleźć istotnej informacji lub sekcji. O ile nie jest problemem, jeżeli rzeczy, których nie ma w głównym menu są umieszczone na dole strony, to przechodzenie z podstrony na podstronę, żeby znaleźć dane kontaktowe, ofertę, cennik lub inne istotne informacje jest naprawdę frustrujące. Warto wczuć się w użytkownika i sprawdzić, czy poruszanie się po stronie internetowej jest intuicyjne i nie wymaga zbytniego klikania.

Zalecam też zadbać o to, aby po przejściu na jakąkolwiek podstronę nie zmieniło się menu lub szablon. Konieczność wracania na stronę główną tylko po to, żeby przechodzić do kolejnych sekcji generuje niepotrzebne klikanie, zabiera czas i skutecznie zniechęca.

Poprawne linki

Zwłaszcza do konkretnych sekcji na stronie (kontakt, oferta, cennik, produkty), ale też do tekstów na blogu lub serwisów zewnętrznych. Nieprawidłowe linki nie tylko zniechęcają użytkownika, ale też wpływają negatywnie na SEO. Warto raz na jakiś czas wejść na swoją stronę i gruntownie ją sprawdzić.

Powyższe kwestie nie przyczynią się bezpośrednio do zwiększenia sprzedaży, większego ruchu na stronie ani do pozyskania klienta. Mogą jednak sprawić, że osoba, która odwiedzi nasz serwis, nie wyłączy go po kilku sekundach. Jeżeli chodzi o różnego rodzaju porady lub tzw. growth hacking, radzę podchodzić do nich z dystansem i próbować różne rozwiązania – na naszych potencjalnych klientów mogą zadziałać inne rzeczy, niż na klientów innej firmy. Czynników, które o tym decydują jest tak dużo, że ciężko jest tak z marszu wymienić wszystkie.